niedziela, 10 kwietnia 2011

Grypny rzep

No i pięknie, zaczęło się przedwczoraj, zjadłam loda i zaczęło mnie boleć gardło. Wczoraj doszedł katar i ból pleców, dziś boli mnie też szczęka i mam stan podgorączkowy. Piję lokalną echinaceę, postawimy bańki ze słoików i do łózia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza