niedziela, 12 lutego 2012

Wyprawa do restauracji Jacoba, przyjaciela Nico

Przez kilkudniowy pobyt Didier, zwiedzilismy odrobine wyspe, pomoglismy Nico wykonczyc jego nowy lokal - kawiarenke internetowa i na pozegnanie, wczoraj pojechalismy na druga strone wyspy, na polnoc do Puero de la Cruz do restauracji Jacobo.
Panowie mieli uczte rybna, a dla mnie przygotowana byla salatka (troche naciagnelam diete na odrobine slodkich owocow), pierwszy raz jadlam mandarynke z cebula! Sos z marakuji z cytryna.. A na drugie zapiekane kabaczki z duszona bez oleju cebula i papryka czerwona, pomidorem i zielona papryczka. Cos pysznego. Dawno nie czulam sie tak lekko po wizycie w redtauracji:-)
Mati dzis zaczal diete, 3 tygodnia, skonczymy prawie razem.
Aj mam juz tyle wysmienitych przepisow do przygotowania po wyjsciu z diety i po zaczeciu tej nowej, zrownowazonej na wiekszosc zycia. Pasty orzechowe, hummus, kotlety sojowo - pieczarkowe... Nagle czas zaczal tak pedzic, ze juz zaraz koncoweczka, no i wizyta na Gran Canarii sie schodzi z ta data:-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza